Sprawy rozwodowe

Sprawy rozwodowe Warszawa Radkiewicz

Roz­wo­dem nazy­wa­my insty­tu­cję pra­wa rodzin­ne­go, mają­cą ma na celu roz­wią­za­nie fak­tycz­nie „mar­twe­go” już związ­ku dwoj­ga ludzi, w któ­rym brak jest wspól­ne­go poży­cia mał­żon­ków, wier­no­ści, wza­jem­nej pomo­cy oraz współ­dzia­ła­nia dla dobra rodzi­ny. Sta­no­wi ona wyją­tek od ogól­nej zasa­dy trwa­ło­ści związ­ku mał­żeń­skie­go. Nie jest to insty­tu­cja nowa, gdyż ist­nie­je tak dłu­go jak insty­tu­cja mał­żeń­stwa, a zatem już od cza­sów antycz­nych, jed­nak­że nie­zmien­nie spra­wy roz­wo­do­we są spra­wa­mi trud­ny­mi, wią­żą­cy­mi się z bar­dzo sil­ny­mi emo­cja­mi i czę­sto­kroć sprzecz­ny­mi inte­re­sa­mi mał­żon­ków. Każ­dy przy­pa­dek jest inny, w spra­wach tych wystę­pu­je wie­le zmien­nych, dla­te­go też nie jest moż­li­we udzie­le­nie uni­wer­sal­nej pora­dy praw­nej „jak się roz­wieźć?”. W związ­ku z powyż­szym udział w postę­po­wa­niu zawo­do­we­go peł­no­moc­ni­ka, któ­ry będzie stu­dził emo­cje oraz dbał o pra­wi­dło­wy prze­bieg postę­po­wa­nia, jest czę­sto nie­odzow­ny.

Kiedy orzeka się rozwód?

Sąd może orzec roz­wód tyl­ko w przy­pad­ku usta­le­nia, że poży­cie mał­żeń­skie ule­gło zupeł­ne­mu i trwa­łe­mu roz­kła­do­wi (tzw. prze­słan­ki pozy­tyw­ne), a nad­to nie zacho­dzą tzw. prze­słan­ki nega­tyw­ne roz­wo­du, wyklu­cza­ją­ce jego orze­cze­nie, choć­by zosta­ły speł­nio­ne obie prze­słan­ki pozy­tyw­ne. Roz­wód nie jest bowiem dopusz­czal­ny, gdy:

  • wsku­tek nie­go mia­ło­by ucier­pieć dobro wspól­nych mało­let­nich dzie­ci,
  • z innych wzglę­dów orze­cze­nie roz­wo­du było­by sprzecz­ne z zasa­da­mi współ­ży­cia spo­łecz­ne­go,
  • żąda go mał­żo­nek wyłącz­nie win­ny roz­kła­du poży­cia, a dru­gie z mał­żon­ków nie wyra­ża zgo­dy na roz­wód, przy czym odmo­wa zgo­dy na roz­wód nie jest w danych oko­licz­no­ściach sprzecz­na z zasa­da­mi współ­ży­cia spo­łecz­ne­go.

Postępowanie sądowe

O roz­wo­dzie w pierw­szej instan­cji orze­ka zawsze wydział cywil­ny sądu okrę­go­we­go, zaś ape­la­cję od wyro­ku roz­wo­do­we­go roz­po­zna­je sąd ape­la­cyj­ny. Z powódz­twem o roz­wód może wystą­pić każ­dy z mał­żon­ków. Spra­wy roz­wo­do­we roz­po­zna­wa­ne są w pro­ce­sie i pod­le­ga­ją szcze­gól­nym zasa­dom prze­wi­dzia­nym dla postę­po­wa­nia odręb­ne­go w spra­wach mał­żeń­skich.

Posie­dze­nia sądu odby­wa­ją się co do zasa­dy przy tzw. drzwiach zamknię­tych, tzn. bez udzia­łu publicz­no­ści. Na sali roz­praw oprócz stron obec­ni mogą być jedy­nie: ich przed­sta­wi­cie­le usta­wo­wi i peł­no­moc­ni­cy, pro­ku­ra­tor, Rzecz­nik Praw Oby­wa­tel­skich, Rzecz­nik Praw Dziec­ka oraz oso­by zaufa­nia (po dwie z każ­dej stro­ny).

Roz­pra­wa w spra­wie roz­wo­do­wej odbę­dzie się nawet w razie nie­sta­wien­nic­twa jed­nej ze stron. Jeże­li jed­nak na pierw­szą roz­pra­wę nie sta­wi się powód i nie uspra­wie­dli­wi on swo­jej nie­obec­no­ści, postę­po­wa­nie sądo­we zosta­nie zawie­szo­ne. Pod­ję­cie postę­po­wa­nia może nastą­pić na wnio­sek powo­da, ale nie wcze­śniej niż po upły­wie 3 mie­się­cy od dnia zawie­sze­nia. Nale­ży mieć rów­nież na uwa­dze, że postę­po­wa­nie zosta­nie umo­rzo­ne w przy­pad­ku, gdy powód nie wnie­sie o jego pod­ję­cie w cią­gu roku od zawie­sze­nia.

Przed wyda­niem orze­cze­nia przez sąd koniecz­ne jest prze­pro­wa­dze­nie postę­po­wa­nia dowo­do­we­go mają­ce­go wyka­zać przede wszyst­kim, że doszło do trwa­łe­go i zupeł­ne­go roz­kła­du poży­cia mał­żeń­skie­go, a tak­że że nie zaist­nia­ła żad­na z prze­sła­nek nega­tyw­nych. Każ­da ze stron może powo­ły­wać dowo­dy na potwier­dze­nie swo­ich twier­dzeń. Ponad­to sąd zobo­wią­za­ny jest do prze­pro­wa­dze­nia dowo­du z prze­słu­cha­nia stron, któ­re, co oczy­wi­ste, naj­le­piej zna­ją szcze­gó­ły poży­cia mał­żeń­skie­go.

Nale­ży rów­nież mieć na uwa­dze, że w spra­wach roz­wo­do­wych moż­li­we jest prze­pro­wa­dze­nie media­cji. Moż­na ją prze­pro­wa­dzić na każ­dym eta­pie postę­po­wa­nia. Cha­rak­te­ry­zu­je się ona dobro­wol­no­ścią, zaś w przy­pad­ku gdy­by jed­na ze stron odmó­wi­ła wzię­cia udzia­łu w postę­po­wa­niu media­cyj­nym nie ponie­sie ona żad­nych nega­tyw­nych kon­se­kwen­cji z tego tytu­łu, chy­ba, że uprzed­nio zgo­dzi­ła się na media­cję w danej spra­wie. Celem media­cji w spra­wach o roz­wód jest przede wszyst­kim dopro­wa­dze­nie do pogo­dze­nia się mał­żon­ków oraz wypra­co­wa­nia wspól­ne­go sta­no­wi­ska w spra­wach spor­nych, m. in. w zakre­sie spo­so­bu spra­wo­wa­nia wła­dzy rodzi­ciel­skiej po roz­wo­dzie.

Wyrok rozwodowy

Co do zasa­dy orze­cze­nie roz­wo­do­we powin­no roz­strzy­gać o cało­kształ­cie spraw rodzi­ny. Oczy­wi­stym jest, że nie­zbęd­nym ele­men­tem takie­go wyro­ku jest orze­cze­nie o roz­wią­za­niu mał­żeń­stwa. W orze­cze­niu tym moż­li­we jest rów­nież roz­strzy­gnię­cie o pra­wach i obo­wiąz­kach roz­wie­dzio­nych mał­żon­ków. W spra­wach roz­wo­do­wych sąd w wyro­ku musi obo­wiąz­ko­wo orzec rów­nież o:

  1. winie roz­kła­du poży­cia jed­ne­go albo oboj­ga mał­żon­ków; o winie nie orze­ka jed­nak na zgod­ne żąda­nie mał­żon­ków;
  2. wła­dzy rodzi­ciel­skiej nad wspól­nym mało­let­nim dziec­kiem oboj­ga mał­żon­ków;
  3. kon­tak­tach rodzi­ców z dziec­kiem; o utrzy­my­wa­niu kon­tak­tów z dziec­kiem sąd nie orze­ka jed­nak na zgod­ny wnio­sek stron;
  4. spo­so­bie korzy­sta­nia z miesz­ka­nia, o ile mał­żon­ko­wie zaj­mu­ją wspól­ne miesz­ka­nie.

Ponad­to w orze­cze­niu o roz­wią­za­niu mał­żeń­stwa sąd może (ale nie jest to obo­wiąz­ko­we):

  • naka­zać eks­mi­sję mał­żon­ka na żąda­nie dru­gie­go mał­żon­ka;
  • orzec na zgod­ny wnio­sek stron o podzia­le wspól­ne­go miesz­ka­nia albo o przy­zna­niu miesz­ka­nia jed­ne­mu z mał­żon­ków;
  • zasą­dzić ali­men­ty dla mał­żon­ka roz­wie­dzio­ne­go na jego żąda­nie;
  • doko­nać podzia­łu mająt­ku wspól­ne­go, ale tyl­ko, gdy prze­pro­wa­dze­nie tego podzia­łu nie spo­wo­du­je nad­mier­nej zwło­ki w postę­po­wa­niu.

Konsekwencje orzeczenia rozwodu

Mał­żeń­stwo ist­nie­je do chwi­li upra­wo­moc­nie­nia się wyro­ku roz­wo­do­we­go. Na sku­tek pra­wo­moc­ne­go orze­cze­nia roz­wo­du mał­żeń­stwo zosta­je roz­wią­za­ne, co ozna­cza, iż zmia­nie ule­ga stan cywil­ny dotych­cza­so­wych mał­żon­ków – sta­ją się oso­ba­mi sta­nu wol­ne­go i mogą zawrzeć kolej­ne mał­żeń­stwo. Roz­wód nie wpły­wa jed­nak na powią­za­nia byłych mał­żon­ków z ich wspól­ny­mi dzieć­mi, dalej są ich rodzi­ca­mi, zmia­nie ule­ga jedy­nie spo­sób wyko­ny­wa­nia wła­dzy rodzi­ciel­skiej. Ponad­to, pomi­mo roz­wią­za­nia mał­żeń­stwa, sto­su­nek powi­no­wac­twa z krew­ny­mi byłe­go mał­żon­ka trwa nadal. Wsku­tek zakoń­cze­nia spra­wy roz­wo­do­wej nie usta­ją rów­nież wię­zi ali­men­ta­cyj­ne wzglę­dem dzie­ci oraz, w okre­ślo­nych sytu­acjach, rów­nież wobec byłe­go mał­żon­ka. W ter­mi­nie 3 mie­się­cy od upra­wo­moc­nie­nia się orze­cze­nia roz­wo­du oso­ba, któ­ra przy zawar­ciu mał­żeń­stwa przy­ję­ła nazwi­sko mał­żon­ka, może przez oświad­cze­nie zło­żo­ne przed kie­row­ni­kiem urzę­du sta­nu cywil­ne­go lub kon­su­lem powró­cić do swo­je­go pier­wot­ne­go nazwi­ska.

Roz­wód wywie­ra też znacz­ne kon­se­kwen­cje w sfe­rze mająt­ko­wej mał­żon­ków. Z chwi­lą upra­wo­moc­nie­nia się wyro­ku roz­wo­do­we­go z mocy pra­wa usta­je usta­wo­wa wspól­ność mająt­ko­wa mał­żeń­ska, a powsta­je współ­wła­sność w czę­ściach ułam­ko­wych. Od tego momen­tu moż­li­we jest doko­na­nie podzia­łu mająt­ku. War­to wska­zać, iż wsku­tek orze­cze­nia roz­wo­du byli mał­żon­ko­wie już po sobie nie dzie­dzi­czą.

Artykuły dotyczące rozwodów:

Powrót do pod­stro­ny Roz­wód

Masz pyta­nia lub wąt­pli­wo­ści?

Zadzwoń

801 50 10 50